Miłosne układy trenera personalnego

Z zawodu trener personalny, w myślach klientek – kochanek i mąż. Czy trener personalny często jest podrywany przez klientów? Męski i damski punkt widzenia.

Trenerka personalna na ostrzu noża

Piękna i stanowcza trenerka personalna może wywoływać w wielu klientach podziw i zachwyt. Dostawanie rozkazów od ubranej w przylegający do ciała strój sportowy trenerki może być dla wielu mężczyzn spełnieniem skrytych fantazji. Czy stereotypowy obraz trenerki personalnej ma swoje odwzorowanie w rzeczywistości? Czy często zdarza się, że trenerki personalne są podrywane w miejscu pracy?

Atmosfera sprzyja miłosnym uniesieniom

Kobiety prowadzące treningi mają osobisty kontakt ze swoimi klientami. Często nawiązuje się więź pomiędzy trenerką a klientem na siłowni. Początkowo rodzi się sympatia, nawiązują się rozmowy na wspólne tematy… To moment, w którym niejeden z klientów uświadamia sobie, że trenerka mu się podoba. Trudno się dziwić – wysportowane kobiety są bardzo atrakcyjne, a wykonywany przez nie zawód imponuje mężczyznom. W większości przypadków klienci przychodzą na treningi personalne, by ćwiczyć i rozwijać swoje możliwości. Zdarzają się jednak i tacy, którzy zauważyli gdzieś piękną trenerkę personalną i zapisują się na trening, choć nie mają zielonego pojęcia o sporcie. Mimo wszystko, każda aktywność fizyczna jest ważna, nawet ta wymuszona porywami serca. Treningi personalne to przestrzeń prawie intymna. Trenerka personalna poznaje klienta i jego ciało. Radzi mu jak prawidłowo wykonywać ruchy, niejednokrotnie poprzez dotykanie ćwiczącego. Czy znacie ten przyjemny dreszczyk, kiedy dotyka was osoba, która wam się podoba? Oczywiście, że tak, więc teraz wyobraźcie sobie, że trenerka personalna dotyka rozgrzanego i pobudzonego ćwiczeniami ciała trenującego, a przez jego ciało przechodzi jeszcze bardziej intensywny dreszcz. Przyjemnie?

A poza trenerkami można podrywać również współćwiczące dziewczyny. Bardzo łatwo poznać, kiedy przychodzą na podryw zamiast na siłownię 🙂

Miłość rośnie wokół nas

Niezobowiązujące flirty i miłe rozmowy to w zawodzie trenerki personalnej codzienność. Lwia część trenerek personalnych dba, by klient czuł się swobodnie podczas ćwiczeń. Taka swoboda może powodować, że klienci źle odbierają intencję trenerki. Czasem jednak trenerki chętnie przystają na kontynuowanie flirtu. Ludzie przecież poznają się wszędzie, a wspólne treningi to piękny początek stałego związku. Ponadto pokazywanie ćwiczeń na przykład rozciągających przez trenerkę personalną może przyciągnąć sporą część uwagi klienta, czasem nawet całą uwagę. Mężczyźni patrzą przecież jak prawidłowo wykonać ćwiczenie, a opinający strój sportowy trenerki jedynie dodatkowo ich motywuje. Do treningów oczywiście.

Trener personalny na ostrzu noża

Niejednokrotnie słyszy się o  trenerach personalnych, że są pięknie umięśnieni, silni i dbają o swoje ciało. Dla większości kobiet tak właśnie wygląda ideał mężczyzny. Na siłownie zatem przychodzą z pełnym makijażem i ułożonymi włosami. Łatwo wtedy rozpoznać, że mają nadzieję na wspólną kawę po treningu. Czy stereotypowy obraz trenera personalnego ma swoje odwzorowanie w rzeczywistości? Czy często są podrywani? Myślimy, że tak jest 🙂

Pot, obcisła koszulka i masa mięśni

Taki obraz pojawia się w umysłach kobiet zafascynowanych wysportowanymi mężczyznami. Na treningu mają okazję skonfrontować się z prototypem tego wyobrażenia – trenerem personalnym. Dla kobiet istotne jest, żeby partner był stały w uczuciach, a trener – mimo że ma wielu klientów i klientek – jest osobisty, przeznaczony tylko dla niej w trakcie treningu. Nie ma chyba przyjemniejszego uczucia niż wiedza, że ma się kogoś na wyłączność. Trener personalny stara się, by klientka czuła się dobrze w jego towarzystwie. Niektóre klientki również kierują się tą zasadą. Choć trochę onieśmielone blaskiem mięśni trenera personalnego, pytają o bardziej skomplikowane ćwiczenia, by pokazać, że są wytrzymałe i ambitne. Co więcej, kształtują swoje ciało, by robiło na trenerze personalnym większe wrażenie. Warto zwracać uwagę na potajemne podglądanie trenerów przez klientki – gdy oboje oczu się spotkają, wspólne ćwiczenia będzie można urozmaicić przyjemniejszymi aktywnościami fizycznymi 🙂

Trening personalny receptą na podrywanie

Zarówno trener personalny, jak i trenerka personalna nie mogą narzekać na brak zainteresowania płcią przeciwną. Czy są często podrywani – ciężko stwierdzić. Realne jest na pewno to, że mają ogromne predyspozycje do bycia obiektami westchnień. Flirtowanie, zagadywanie czy „przypadkowe” dotykanie trenerów lub trenerek personalnych może być początkiem wielkiej miłości lub niewinnego flirtu czy zabawy. Ważne, by prawidłowo odczytywać sygnały obu stron. W takiej sytuacji wszystko jest możliwe. W końcu dobrym spalaczem tłuszczu jest całowanie, a całowanie z trenerem czy trenerką personalną liczy się podwójnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *